To już jest koniec
Długo to trwało, zdecydowanie za długo, ale niechętnie i z duszą na ramieniu gasi się światło mając w głowie mnóstwo pię ...


Foto fakt
komentarze (0)
Kolejny Puchar Polski do kolekcji
Tabela ligowa
#
 
 
Pozostałe aktualności
Pogrom. 6:0 przy Łazienkowskiej
2017-05-14 19:55; komentarze: (5)
Mistrzostwo zdobywa się u siebie
2017-05-14 10:31; komentarze: (1)
Żyjemy - komentarz po meczu z Pogonią
2017-05-08 08:00; komentarze: (3)
Gramy dalej o mistrzostwo! 2:0 w Szczecinie
2017-05-07 20:03; komentarze: (3)
Tylko remis z Wisłą Kraków
2017-04-30 20:03; komentarze: (4)
Intuicja
2017-04-29 21:53; komentarze: (0)
Fotorelacja z Krakowa
2017-04-22 20:37; komentarze: (0)
Tradycyjne zwycięstwo z Cracovią
2017-04-22 20:04; komentarze: (1)
Masz rower, to pedałuj
2017-04-20 11:20; komentarze: (2)
Szczęśliwy remis - komentarz po meczu z Koroną
2017-04-17 22:07; komentarze: (1)
Zaprzepaszczona szansa - fotorelacja
2017-04-17 21:23; komentarze: (0)
Archiwum
 
Kryzys sportowy najbliżej rozwiązania? - komentarz po meczu z Lechem
1. Meczu Legii z Lechem nie zamierzałem komentować wiedząc, że… go nie obejrzę. Gola Nemanji Nikolicia "przeczytała" mi córka na Trasie Siekierkowskiej, ostatecznie zdążyłem na ostatnie 10 minut, ale że działo się wtedy wszystko, co najciekawsze, to nie widzę powodu, żeby tym razem się zamknąć. W ostatnich minutach w telewizorze widać było nerwowe zachowanie legionistów, którzy cofnęli się we własne pole karne próbując dowieźć wynik do końca. Niestety mieli duże problemy z odbiorem, a podsumowaniem tych wszystkich nieskutecznych i nerwowych zachowań była interwencja Michała Kopczyńskiego. "Kopa" nie dotknął piłki, w tym samym momencie w nogę wpadł mu Makuszewski dokładając wystarczająco dużo krzyku i teatru, żeby sędzia Szymon Marciniak mógł zareagować po myśli lechity. Shit happens. Karny prawidłowy, ale z tych miękkich.

2. Następne wspomnienie to wkurzenie na realizatora transmisji, że Kazimierz Węgrzyn mówi o jakiejś bójce, tropi "gościa w nausznikach", a ja tego nie widzę, bo na ekranie kończą się powtórki. Ostatecznie w "gościu w nausznikach" rozpoznaję Jasmina Buricia, ale na boisku kłębią się wszyscy za wyjątkiem Jacka Magiery, który przygotowuje do wejścia Kaspra Hamalainena. "Dzięki bójce miałem czas na analizę, Vuko wpadł na boisko i krzyczał chłopakom do ucha, że jest czas na bramkę. Ja popatrzyłem na ławkę i spojrzałem na Hamalainena. Pomyślałem, że wejdzie i zrobi różnicę" – jeśli Magiera napisze kiedyś wspomnienia, to jeden z cytatów ma przygotowany.

3. Legia rzeczywiście rusza do przodu, tym razem to zawodnicy Lecha stoją jak zaczarowani, piłka trafia do Łukasza Brozia, juniorski błąd popełnia Putnocky, a Hamalainen umieszcza piłkę w siatce. Hamalainen strzela w doliczonym czasie Lechowi ze spalonego! – nie dziwię się skrajnym reakcjom poznaniaków, bo to musi boleć. O tych 73-83 (w zależności od dnia) centymetrach wychylenia Fina za ostatniego obrońcę będziemy w poniedziałek czytać w każdej gazecie. Trudno. Nauczmy się wreszcie żyć z sytuacją, że błędy na niekorzyść Legii to element sportu, natomiast błędy na rzecz Legii to "piłkarski Smoleńsk". W tym przypadku spisek polega na tym, że sędzia Marciniak jest z Płocka, czyli z województwa mazowieckiego, a jego asystenci mieszkają w Warszawie lub okolicach. I oczywiście bezczelnie drukują!

4. Sędzia kończy mecz, Aleksandar Vuković pędzi w stronę sektora z kibicami gości, a Seweryn Dmowski pisze na twitterze: "Jesteśmy waszą Stolicą". I rozpętuje piekło, tym razem w Internecie. "Zachowanie niektorych po "takim" zwycięstwie skandalistyczne #polskieklimaty" – pisze światowiec Zbigniew Boniek. Nie wytrzymuje między innymi dziennikarz "Gazety Wyborczej" Rafał Stec, a odpowiada mu współwłaściciel Legii Maciej Wandzel: "Panie Rafale na szczęście Pan nam ludzi nie zatrudnia. Miłego wieczoru. Jest z czego się cieszyć dziś w Stolicy". W odpowiedzi Stec pracuje na pozew: "Masa by przyklasnął". Wreszcie coś się dzieje! Trzeba było meczu Legia-Lech, żeby ta smutna liga ożyła.

5. Radość piłkarzy w szatni – jedna z lepszych produkcji w historii mediów klubowych. W roli głównej: Aco Vuković. "Vuko" pod Żyletą rozdzielający zawodników, "Vuko" wyręczający spikera, "Vuko" pod sektorem gości, wreszcie "Vuko" jako mistrz ceremonii w szatni. Człowiek - instytucja. Do tego Kucharczyk jako operator wózka, Nikolić wjeżdżający na masażyście, Radović walący pięścią w szafkę i ta legijna językowa "wieża Babel" rycząca hit "Nie poddawaj się!" Mogę to oglądać w nieskończoność i gdybym pracował w klubie, który ma ambicję strącenia Legii z mistrzowskiego tronu, to ten obrazek byłby dla mnie złą wróżbą. Smok się budzi? Powstaje drużyna? Miejmy nadzieję, ale miejmy też świadomość, że wyjście z tak głębokiego kryzysu wymaga czasu. Z drugiej strony wydaje mi się, że ze wszystkich kryzysów, w jakich jest teraz Legia, ten sportowy jest możliwy do ogarnięcia najszybciej.

6. W następnej kolejce Legia pojedzie do Kielc. Za trenera Leszka Ojrzyńskiego funkcjonowała tam "banda świrów" z piłkarzami, którzy nie byli wybitni, ale za to zżyci i charakterni. Członkiem tej ekipy był między innymi Vuković. W Legii "Vuko" w roli drugiego trenera ma zawodników znacznie lepszych, ale przecież nic nie stoi na przeszkodzie, żeby docelowo stworzyli podobną "bandę". Jeśli ktoś ma im w tym pomóc, to nasz szalony Serb jest oczywistym kandydatem. "Można dyskutować, rozumiem jak ktoś to uważa za niestosowne, z drugiej strony dłużej niż piłkarz i trener jestem kibicem i w dzień kiedy przestane wariować po bramkach w takim meczu nie bede wsród żywych". Amen.

7. O ile "Vuko" się nie zmieni, to Dmowski w przyszłości będzie zapewne bardziej kalkulował. Dyrektor w ostatnich tygodniach stał się jedną z twarzy Legii, a zasięg reakcji na jego krótki acz treściwy wpis tylko to potwierdził. Do obydwu panów mam apel – nie przejmujcie się krytyką. Jesteście legionistami, jesteście w tym szczerzy i autentyczni, na tyle, na ile emocje pozwolą nie obrażajcie innych drużyn, ale dalej z pasją walczcie o ten klub. To Legia Wam płaci, a ci, którzy Was teraz krytykują, w niczym Wam (nam) nie pomogą. A pewnie chętnie zaszkodzą.

8. Teraz uwaga ogólna. Może się mylę, ale wraz z odejściem Dariusza Mioduskiego Legia przestała tak jednoznacznie kojarzyć się z korporacją. Kulturę organizacyjną budują ludzie, a na szczycie klubu stoją obecnie osoby wyraziste, niesztampowe, ekscentryczne, niejednoznaczne do oceny (również dla mnie), kontrowersyjne. Do tego dochodzi Vuković ze swoim bałkańskim sercem, które jak kocha to na całego i do tego dochodzą kibice chętnie jednoczący się pod hasłem "Nienawidzimy wszystkich". W Legii jest teraz mało ogłady, dyplomacji, poprawności politycznej, co w kontekście ogromnej medialności klubu jest gwarancją konfliktów z otoczeniem. Nie mam pojęcia, jak daleko na tym zajedziemy i czy nie rozbijemy się na jednym z najbliższych zakrętów. Jednego na pewno bym nie chciał - oblężonej twierdzy. To czasami dobra taktyka, ale na krótką metę. Na dłuższą Legia musi się cywilizować.

9. Kryzys w Legii ma trzy odsłony – sportową, właścicielską i kibicowską. Najłatwiej jest rozwiązać kryzys sportowy, bo zespół Magiery, jeżeli zacznie się lubić i rozumieć, zacznie też seryjnie wygrywać. Zgoda wśród właścicieli nie jest możliwa. Pytanie, kto kogo spłaci. Kwestia kibicowska? W świetle piątkowego wywiadu właścicieli dla "Dziennika Gazety Prawnej" to temat najbardziej złożony. Na dodatek w sobotę Legia znalazła się w orbicie byłego gangstera, a obecnie literata - "Masy". Nie mam pojęcia, w jakich relacjach jest prezes Legii z półświatkiem. Jeśli był w dobrych, to bardzo trudno będzie przekręcić wajchę i nagle być w złych. Oby więc nie był w żadnych.

10. Póki co prezes mecz z Lechem obejrzał w szpitalu w towarzystwie byłego kierownika Legii, Bogusława Łobacza. To gest godny pochwały, szczery i szlachetny. Kierownik ma taki życiorys i taki autorytet, że pełni rolę dziekana naszego korpusu. Nawet ja, który twierdzę, że ludzie są źli, śledząc go jestem w stanie rozważyć tezę przeciwną. Zdrowia, Bracie!



Źródło: własne
Marcin Żuk
Dnia: 2016-10-23 19:34:11
Komentarze użytkowników
2016-10-23 23:22:05; użytkownik: River
Niech ich niesie ten zapał! Do zimy jak najmniej stracić, bo wszyscy wiemy, ze nie da się wielu rzeczy nadrobić.
 
2016-10-24 15:58:45; użytkownik: bambusek
"Nauczmy się wreszcie żyć z sytuacją, że błędy na niekorzyść Legii to element sportu, natomiast błędy na rzecz Legii to "piłkarski Smoleńsk"" - błędy na korzysć dowolnego innego klubu w Polsce to tylko element sportu i czynnik ludzki, a na korzysć Legii to już spisek.
 
2016-10-24 18:42:00; użytkownik: eitam
Dobry tekst. Gratulacje. W konflikcie właścicielskim staję po stronie BL + MW bo to jednak oni rządzą klubem w ostatnich pełnych sukcesów latach. Obawiam się, że DM wprowadziłby korporacyjne porządki a te chyba w klubie piłkarskim nie sprawdzają się najlepiej. Zresztą już to przerabialiśmy z ITI. Jak to wyszło wiadomo. Dupa. PS Vuko kot !
 
2016-10-25 13:18:45; użytkownik: TOMEK
eitam..panowie BL + MW MUSZĄ JESZCZE WIELE SIĘ NAUCZYĆ OD PANA MIODUSKIEGO...KULTURY.... UMIARU....ZACHOWANIA...DOBRYCH MANIER....KONSEKWENCJI....BO JAK NA RAZIE TO TEN DUET JEST PRYMITYWEM.
 

     2 + 3 =