To już jest koniec
Długo to trwało, zdecydowanie za długo, ale niechętnie i z duszą na ramieniu gasi się światło mając w głowie mnóstwo pię ...


Foto fakt
komentarze (0)
Kolejny Puchar Polski do kolekcji
Tabela ligowa
#
 
 
Pozostałe aktualności
Pogrom. 6:0 przy Łazienkowskiej
2017-05-14 19:55; komentarze: (5)
Mistrzostwo zdobywa się u siebie
2017-05-14 10:31; komentarze: (1)
Żyjemy - komentarz po meczu z Pogonią
2017-05-08 08:00; komentarze: (3)
Gramy dalej o mistrzostwo! 2:0 w Szczecinie
2017-05-07 20:03; komentarze: (3)
Tylko remis z Wisłą Kraków
2017-04-30 20:03; komentarze: (4)
Intuicja
2017-04-29 21:53; komentarze: (0)
Fotorelacja z Krakowa
2017-04-22 20:37; komentarze: (0)
Tradycyjne zwycięstwo z Cracovią
2017-04-22 20:04; komentarze: (1)
Masz rower, to pedałuj
2017-04-20 11:20; komentarze: (2)
Szczęśliwy remis - komentarz po meczu z Koroną
2017-04-17 22:07; komentarze: (1)
Zaprzepaszczona szansa - fotorelacja
2017-04-17 21:23; komentarze: (0)
Archiwum
 
Jak długo to potrwa?
Przepraszam za mój tekst z 17 września: "Z pamiętnika partyzanta: ...poniedziałek - goniliśmy Niemców po lesie. ...wtorek - Niemcy gonili nas po lesie. ...środa - przyszedł leśniczy i wypierdolił nas wszystkich z lasu." Ten właśnie głupawy kawał przyszedł mi do głowy po przeczytaniu rozmowy – bójcie się, bo oto przedstawił się "gajowy", który będzie się teraz uważnie przyglądał, jak sprawują się podopieczni. Do tej pory Mioduski chwalił, bronił, mobilizował. Dzisiaj przedstawił oczekiwania. I bardzo mi się to podoba."

Przyznam, że większej głupoty nie udało mi się (chyba) napisać. W świetle faktów wychodzi bowiem na to, że gajowy w Legii jest, a niewiele może. Albo jeszcze inaczej – gajowego w ogóle nie ma, więc do stuletniego "lasu" z impetem wpadają a to "Niemcy" a to "partyzanci". Najpierw pierwsi gonią drugich, a potem następuje zmiana. Zaczął Dariusz Mioduski, potem kontratak przypuścił Maciej Wandzel, poprawił Bogusław Leśnodorski (i to porządnie, bo do programu Krzysztofa Stanowskiego przyjechał na cysternie z benzyną), a jeszcze tego samego dnia w Canalu Plus rekontrę przeprowadził Mioduski. Uwielbiam takie mecze – akcja za akcję, jazda od pola karnego do pola karnego, faule, mało taktyki, ale publika szaleje z emocji. Super!

Jak długo to potrwa? Moim zdaniem do momentu, gdy obie strony, albo jedna (ta mniej zdeterminowana), po prostu się zmęczą. Kilka tygodni temu przeczytałem ciekawy artykuł w "Polityce" o przyczynach niekończącej się wojny domowej w Syrii. Według autora, a raczej cytowanej przez niego jakiejś mądrej teorii, ta wojna już dawno by wygasła, gdyby nie zaangażowanie graczy zewnętrznych – Stanów Zjednoczonych, Iranu, Rosji i Turcji. To one konflikt podsycają, ponieważ mają po pierwsze motyw (każdy swój), a po drugie niemal nieograniczone środki. W efekcie w Syrii mamy tragiczny dla ludności pat, który może trwać przez następne kilkadziesiąt lat.

W przypadku Legii nie ma żadnego ośrodka zewnętrznego zainteresowanego takim scenariuszem i mającego jakąkolwiek siłę sprawczą, więc konflikt wewnętrzny nie będzie się ciągnął w nieskończoność. Zdaniem red. Przemysława Zycha datą graniczną jest połowa 2018 roku, czyli koniec kadencji obecnego zarządu. Wtedy już bez żartów wspólnicy muszą coś – wspólnie – postanowić. Jak najdłuższą zawieruchą przy Łazienkowskiej zainteresowana jest oczywiście cała liga (jest więc wspomniany motyw), tyle, że na szczęście nie ma możliwości, żeby na to wpływać. Nic nie może poza kibicowaniem, żeby szkody wizerunkowe, sportowe i biznesowe były przy Ł3 jak największe. Na dzień dzisiejszy sytuacja WYDAJE SIĘ wyglądać tak, że większościowy akcjonariusz może wykonywać rożne czynności prawne, ale wpływ na bieżące zarządzanie ma iluzoryczny. Jak to filozoficznie powiedział prezes Leśnodorski: "w dzisiejszych czasach akcjonariusz może i posiada akcje, ale tak naprawdę jego znaczenie może być ograniczone".

Kto wygra? BL+MW czy DM? Nikt poza wąską grupą ludzi nie wie, jakie karty ma jeszcze każdy z obozów, ale nie zanosi się na krótką partyjkę. Dla Legii dobrze by było, żeby polem bitwy były pisma procesowe i sale sądowe, a nie media, ale z drugiej strony każdy wywiad skutkuje poszerzeniem tego drobnego skrawka wiedzy, po którym się obecnie poruszamy. Temu coś szepnął prezes, temu jakiś specjalista od wizerunku, trzeci ma znajomą szwagierkę, która coś tam podsłuchała na korytarzu. Ale nikt nie ma umów! To dlatego interpretując pewne fakty łatwo zbłądzić. Tak jak z tym gajowym – w życiu nie przyszłoby mi do głowy, że 60 procent akcji to z grubsza 33 procent wpływu na spółkę i że Mioduski tak naprawdę powinien się cieszyć, że ochrona wpuszcza go jeszcze na stadion. Niesamowite, ale cóż - zdarza się.

Nie ma umów, a pytań jest mnóstwo. W jaki sposób właściciele – jak słyszymy – spłacili ITI? Czy będzie to miało wpływ na sprawozdania finansowe Legii? Jakie operacyjne decyzje zarządu może blokować Dariusz Mioduski jako większościowy akcjonariusz? Czy na przykład Leśnodorski może bez niego zmienić trenera albo kupić drogiego piłkarza? Co z projektem budowy ośrodka treningowego i jego finansowaniem? Czy Mioduski może spowodować odrzucenie najbliższego rocznego sprawozdania finansowego, a jeśli tak, to co w związku z tym? Czy algorytm wykupu działa tylko w jedną czy w obydwie strony? Nie wiemy, a im mniej wiemy, tym łatwiej będziemy rozgrywani i manipulowani. Ale wiecie co? Źle nie jest, bo kibice zdecydowanej większości klubów w Polsce chcieliby mieć taki problem – móc w ankietach wybrzydzać, którego właściciela wolą. Wiadomo, że w dobrej rodzinie dziecko chce zwykle i mamę i tatę, ale skoro się nie da, to również po rozwodzie nie powinno mieć biedy.



Źródło: własne
Marcin Żuk
Dnia: 2016-10-05 16:48:50
Komentarze użytkowników
2016-10-05 20:21:38; użytkownik: Palanty
A co z teoria, ze Mioduski jest tylko po to aby sciagnac dlug do splacenia ITI. Jesli Koralikowy splaci dlug to Mioduski swoja misje wykonal i wtedy bylemu ITI wszystko jedno co sie stanie z legia i Mioduski moze odejsc. Inaczej ITI moze nigdy nie dostac pelnej zaplaty ze sprzedazy. Zobaczymy jak legia dostanie wyplate z UEFA a Lige mistrzow, co sie stanie z forsa i jak bedzie podzielona.
 
2016-10-05 23:13:20; użytkownik: bambusek
W chwili obecnej to najważniejsze, zeby to się nie odbijało na grze. Paradoksalnie na razie to Legia ma za sobą najelposzy mecz w sezonie mimo tarć między właścicielami.
 

     2 + 3 =