To już jest koniec
Długo to trwało, zdecydowanie za długo, ale niechętnie i z duszą na ramieniu gasi się światło mając w głowie mnóstwo pię ...


Foto fakt
komentarze (0)
Kolejny Puchar Polski do kolekcji
Tabela ligowa
#
 
 
Pozostałe aktualności
Pogrom. 6:0 przy Łazienkowskiej
2017-05-14 19:55; komentarze: (5)
Mistrzostwo zdobywa się u siebie
2017-05-14 10:31; komentarze: (1)
Żyjemy - komentarz po meczu z Pogonią
2017-05-08 08:00; komentarze: (3)
Gramy dalej o mistrzostwo! 2:0 w Szczecinie
2017-05-07 20:03; komentarze: (3)
Tylko remis z Wisłą Kraków
2017-04-30 20:03; komentarze: (4)
Intuicja
2017-04-29 21:53; komentarze: (0)
Fotorelacja z Krakowa
2017-04-22 20:37; komentarze: (0)
Tradycyjne zwycięstwo z Cracovią
2017-04-22 20:04; komentarze: (1)
Masz rower, to pedałuj
2017-04-20 11:20; komentarze: (2)
Szczęśliwy remis - komentarz po meczu z Koroną
2017-04-17 22:07; komentarze: (1)
Zaprzepaszczona szansa - fotorelacja
2017-04-17 21:23; komentarze: (0)
Archiwum
 
Maciej Wandzel o tym, jak nie zatrudniać trenera
Jeden z właścicieli Legii, Maciej Wandzel, udzielił wywiadu "Gazecie Wyborczej". Wywiadu bardzo ciekawego, bo odsłaniającego kulisy decyzji podejmowanych w gabinetach Legii, a dotyczących zmiany Stanisława Czerczesowa na Besnika Hasiego. Doceniamy szczerość pana mecenasa, nam bardzo pasuje, ale może lepiej dla klubu i uczestników czerwcowych wydarzeń byłoby, gdyby prawda została ujawniona na przykład za pięćdziesiąt lat. Nie to, żebyśmy byli zaskoczeni rozwojem wypadków, ale co innego domyślać się, a co innego o tym przeczytać w ogólnopolskiej gazecie. Dowiedzieliśmy się z niej, że właściciele byli świadomi, kogo zwalniają, natomiast nie bardzo wiedzieli, kogo zatrudniają. Studenci, którzy uczą się, że we współczesnym świecie informacja jest jednym z najcenniejszych aktywów, otrzymali tym samym praktyczny case do przeanalizowania pod tytułem "ile może kosztować niedobór danych". W tym przypadku - według różnych przekazów - od pół do półtora miliona euro odszkodowania dla ekscentrycznego pana Besnika plus koszt zatrudnienia kilku piłkarzy, którzy na jego życzenie stawili się przy Ł3.

"Stanisław Czerczesow został gruntownie sprawdzony, rozmawialiśmy z 20 jego byłymi piłkarzami - Polakami, Serbami, Węgrami, Słowakami, w tym byłymi legionistami. Potrzebowaliśmy kogoś, kto wyciśnie z zespołu wszystkie soki i zdobędzie tytuł. (...) To prawda, że Michał Żewłakow był przeciwny zwolnieniu Czerczesowa, wziął to na siebie Bogusław. Michał nie jest typem niemieckiego dyrektora sportowego, technokraty, który wykonuje decyzje, przywiązał się do Stasia." A skąd wziął się Hasi? "Rekomendował go Michał, który z nim grał, zna środowisko belgijskie. Wierzył bardzo, że to trener na fali wznoszącej, był mistrzem. (...) Hasi zrobił świetną prezentację i trochę nas zaczarował. Przyjechał do nas, rozmawialiśmy w trójkę wiele godzin. Odpowiadał na pytania tak, jak chcieliśmy. 9 na 10. (...) Trochę mieliśmy klapki na oczach. Chciało go Nottingham Forest i inne duże kluby. Może to rozgrywał, ale nie mieliśmy czasu, za siedem dni miał być już obóz. Tym razem nie zrobiliśmy wystarczająco pogłębionej analizy na zewnątrz." Dość!

Zamiast powszechnego obecnie znęcania się nad klubem (łatwizna) proponujemy zajawkę konspektu dla wspomnianych wyżej studentów:
1. "Prawdziwek" Czerczesow nie pasował właścicielom, a po zdobyciu dubletu kontakt z nim stał się jeszcze trudniejszy. Został wynajęty do wykonania zadania, cel zrealizował, ale nie widziano sensu współpracy w dłuższym okresie.
2. Mimo negatywnej opinii dyrektora sportowego podjęto decyzję o zmianie.
3. Dyrektor sportowy dostał misję znalezienia następcy i z przyczyn obiektywnych (presja zbliżających się przygotowań, presja czekającego na decyzję Czerczesowa, presja czekających na propozycje właścicieli) i zawinionych (mimo wszystko niewystarczające rozpoznanie kandydata) wybrał opcję najprostszą i pod ręką, czyli znajomego - "przyjaciela z boiska". Pech chciał, że ów przyjaciel na pierwszy rzut oka rzeczywiście wydawał się idealnym kandydatem na następcę Czerczesowa.
4. Właściciele spotkali się z Hasim, który brawurową prezentacją spowodował, że błyskawicznie podpisali świetny (dla nowego trenera) kontrakt, a następnie w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku rozeszli się do zajęć. Tymczasem podbudowany królewskim powitaniem Hasi wpadł do klubu z takim impetem, że już w czerwcu nie tylko piłkarze mieli go już serdecznie dość.
5. Nie minęły cztery miesiące, a misja cywilizowania klubu dobiegła końca. Są wątpliwości, czy Besnik Hasi zdążył w tak krótkim czasie nauczyć klub, jak zatrudniać odpowiednich trenerów.



Źródło: własne
Marcin Żuk
Dnia: 2016-09-26 22:50:49
Komentarze użytkowników
2016-09-27 12:20:09; użytkownik: Trampek
Cytat: "Nie minęły cztery miesiące ,a misja cywilizowania klubu dobiega końca. Są wątpliwości , czy Besnik Hasi zdążył w tak krótkim czasie nauczyć klub, jak zatrudniać odpowiednich trenerów " . Koniec cytatu. Parafrazując powyższy cytat dodałbym w formie : " Nie minęły cztery miesiące , a misja cywilizowania klubu dobiega końca . Są wątpliwości czy Michał Żewłakow zdążył w tak krótkim czasie nauczyć klub jaka osoba powinna być DYREKTOREM SPORTOWYM klubu . Bo nie można z jednej strony bronić Czerczesowa - który był jednym z najlepszycvh trenerów w LEGII w ostatnich latach , a z drugiej strony jako DYREKTOR SPORTOWY naraić analfabetę piłkarskiego jakim jest Besnik Hasi - wg powszechnej opinii najgorszy trener LEGII przełomu XX i XXI wieku. Niech to będzie mottem tego tematu .
 

     2 + 3 =