To już jest koniec
Długo to trwało, zdecydowanie za długo, ale niechętnie i z duszą na ramieniu gasi się światło mając w głowie mnóstwo pię ...


Foto fakt
komentarze (0)
Kolejny Puchar Polski do kolekcji
Tabela ligowa
#
 
 
Pozostałe aktualności
Pogrom. 6:0 przy Łazienkowskiej
2017-05-14 19:55; komentarze: (5)
Mistrzostwo zdobywa się u siebie
2017-05-14 10:31; komentarze: (1)
Żyjemy - komentarz po meczu z Pogonią
2017-05-08 08:00; komentarze: (3)
Gramy dalej o mistrzostwo! 2:0 w Szczecinie
2017-05-07 20:03; komentarze: (3)
Tylko remis z Wisłą Kraków
2017-04-30 20:03; komentarze: (4)
Intuicja
2017-04-29 21:53; komentarze: (0)
Fotorelacja z Krakowa
2017-04-22 20:37; komentarze: (0)
Tradycyjne zwycięstwo z Cracovią
2017-04-22 20:04; komentarze: (1)
Masz rower, to pedałuj
2017-04-20 11:20; komentarze: (2)
Szczęśliwy remis - komentarz po meczu z Koroną
2017-04-17 22:07; komentarze: (1)
Zaprzepaszczona szansa - fotorelacja
2017-04-17 21:23; komentarze: (0)
Archiwum
 
Dwóch rannych w Krakowie
Najważniejszą zmianą w składzie przeprowadzoną przez Aleksandara Vukovicia był powrót do sprawdzonego duetu Aleksandar PrijovićNemanja Nikolić w ataku. Na bokach nie było z kolei… skrzydłowych, bo z powodu urazów zabrakło nie tylko Kucharczyka, ale i Langila. W środku Serb postawił na Tomasza Jodłowca i Thibault Moulina. Wiedzieliśmy, że ten skład stworzy sobie sytuację, ale z drugiej strony obawialiśmy się o odbiór. Słowem, spodziewaliśmy się goli z obu stron. Już w 55. sekundzie Arkadiusz Malarz musiał bronić strzał z rzutu wolnego Mójty. Wiślacy grali agresywniej, wiele razy bezceremonialnie odbierali piłkę w środku pola. Na szczęście nie stwarzali sytuacji. Legioniści dopiero w 14. minucie przeprowadzili dobrą akcję zakończoną podaniem Miroslava Radovicia do Guilherme w pole karne.

Legioniśc mieli ogromne problemy z pressingiem gospodarzy, a kiedy już przedzierali się pod pole karne Wisły, to brakowało zrozumienia. Dlatego szybko zrewidowaliśmy swoje oczekiwania co do meczu na następujące, typowe dla drużyn środka tabeli: „Przetrwajmy, nie straćmy, a może uda się coś strzelić”. W 28. minucie Radović kapitalnie znalazł Prijovicia w polu karnym, ale ten nie zdołał oddać strzału. I tak to wyglądało – dominacja Wisły i co kilka minut przebudzenie Legii polegające na kilku podaniach na połowie rywali. Około 30. minuty wiślacy się uspokoili, a legioniści przenieśli piłkę dalej od swojej bramki. Do końca pierwszej połowy nie oddali strzału, ale kilka razy zabrakło niewiele, żeby nie tylko uderzyć, ale i trafić do siatki.

Drugą połowę Wisła również zaczęła agresywnie, ale dobrą sytuację stworzyła Legia. W 52. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego głową uderzał Michał Pazdan, ale Miśkiewicz znakomicie spisał się na linii. Od tego momentu zaczęli przeważać legioniści. W 59. minucie Miśkiewicz obronił strzał Guilherme. Mecz nie stał na dobrym poziomie, a im bliżej końca, tym stawał się jeszcze bardziej chaotyczny. Po zejściu Radovicia Wisła znowu doszła do głosu („Rado” delikatnie rzecz ujmując nie był zadowolony z tej decyzji trenera Vukovicia). W 73. minucie sam na bramkę biegł Prijović, ale został dogoniony przez Sadloka. W 78. minucie minimalnie obok słupka uderzył Mączyński, a z boiska zszedł kontuzjowany Pazdan. Nie wyglądało to dobrze, legioniści grali coraz bardziej nerwowo próbując dotrwać do końca bez straty gola, ale w 82. minucie dostali… rzut karny. I co? I Malarz obronił!

A potem swoje szanse miała Legia. W 88. minucie w dwustuprocentowej sytuacji znalazł się Aleksandrow, ale Miśkiewicz przeniósł piłkę nad poprzeczką. Po chwili głową po rzucie rożnym groźnie uderzał Jodłowiec. Z kolei w 92. minucie z linii bramkowej piłkę wybijał Jović. Jaka szkoda! Ten mecz można było wygrać. Nie udało się, ale bezbramkowy remis na trudnym terenie trzeba traktować jako zapowiedź lepszych czasów w Warszawie. Od czegoś trzeba zacząć.

Wisła Kraków 0-0 Legia Warszawa

Wisła: Miśkiewicz - Jović, Guzmics, Sadlok, Mójta - Boguski, Mączyński, Popovič, Ondrášek, Małecki - Zachara
Legia: Malarz - Broź, Czerwiński, Pazdan (78' Rzeźniczak), Hloušek - Guilherme, Jodłowiec, Moulin, Prijović, Radović (64' Hämäläinen) - Nikolić (82' Aleksandrow)

Żółte kartki: Popovič, Mójta, Jović - Pazdan, Guilherme, Czerwiński, Broź

Sędziował: Paweł Gil (Lublin).

Widzów: 19 477



Źródło: własne
Redakcja
Dnia: 2016-09-23 22:22:23
Komentarze użytkowników
2016-09-23 23:07:54; użytkownik: bambusek
Na razie na pewno trzeba posprzątać po Hasim. Ważna jest poprawa gry, bo wynik potrafi być dziełem przypadku. Ale jeżeli gra będzie zdecydowanie lepsza to i wyniki wrócą.
 
2016-09-24 09:31:20; użytkownik: L59
Jak dla mnie to obie ekipy grają na poziomie środka tabeli 1 ligi ,niestety ale tak to wygląda i przykro na to patrzeć i Legia i Wisła muszą przewietrzyć składy bo część piłkarzy jest wypalona a niektórzy nie nadają się do gry na poziomie nawet tej naszej ekstraklasy..
 

     2 + 3 =