To już jest koniec
Długo to trwało, zdecydowanie za długo, ale niechętnie i z duszą na ramieniu gasi się światło mając w głowie mnóstwo pię ...


Foto fakt
komentarze (0)
Kolejny Puchar Polski do kolekcji
Tabela ligowa
#
 
 
Pozostałe aktualności
Pogrom. 6:0 przy Łazienkowskiej
2017-05-14 19:55; komentarze: (5)
Mistrzostwo zdobywa się u siebie
2017-05-14 10:31; komentarze: (1)
Żyjemy - komentarz po meczu z Pogonią
2017-05-08 08:00; komentarze: (3)
Gramy dalej o mistrzostwo! 2:0 w Szczecinie
2017-05-07 20:03; komentarze: (3)
Tylko remis z Wisłą Kraków
2017-04-30 20:03; komentarze: (4)
Intuicja
2017-04-29 21:53; komentarze: (0)
Fotorelacja z Krakowa
2017-04-22 20:37; komentarze: (0)
Tradycyjne zwycięstwo z Cracovią
2017-04-22 20:04; komentarze: (1)
Masz rower, to pedałuj
2017-04-20 11:20; komentarze: (2)
Szczęśliwy remis - komentarz po meczu z Koroną
2017-04-17 22:07; komentarze: (1)
Zaprzepaszczona szansa - fotorelacja
2017-04-17 21:23; komentarze: (0)
Archiwum
 
Cyrk wokół Rzeźniczaka (aktualizacja)
Do Chorzowa Jakub Rzeźniczak przyjechał z drużyną, był nawet awizowany w kadrze na to spotkanie (oczywiście nie w pierwszym składzie), ale ostatecznie na ławce usiadł Maciej Dąbrowski. "Rzeźnik" natomiast ubrany w klubową koszulkę usadowił się na trybunie i grzecznie pozował do zdjęć z kibicami gospodarzy. Okoliczności tej decyzji są owiane tajemnicą, według dziennikarzy nc+ towarzyszyła temu dłuższa rozmowa trenera Legii z piłkarzem, ale niezależnie od motywów Besnika Hasiego jego decyzja to świństwo i błazenada nie mająca nic wspólnego z budowaniem jedności w drużynie i wrażenia monolitu na zewnątrz. Na pewno nie w specyficznych okolicznościach, jakie towarzyszą ostatnio funkcjonowaniu kapitana w klubie.

To prawda, że Rzeźniczak przeżywa najgorszy okres w karierze. To prawda, że popełnia kompromitujące błędy indywidualne (portal weszlo.com naliczył ich kilkanaście, które skutkowały utratą punktów przez Legię). To prawda, że z tego powodu być może rzeczywiście jest najgorszym obrońcą w Ekstraklasie. Ale z drugiej strony to kapitan, wieloletni reprezentant Legii, zdobywca tytułów i Pucharów Polski, wielokrotny uczestnik europejskich pucharów. Choćby przez wzgląd na życiorys i osiągnięcia taki piłkarz powinien być traktowany inaczej niż jest w ostatnich dniach. Bo w ostatnich dniach Rzeźniczak jest przez klub czołgany niczym junior, a że nie jest ulubieńcem kibiców, to takie czołganie jest najprostszą taktyką pod słońcem. Stawiam jednak pytanie, czy tak właśnie buduje się markę klubu profesjonalnego.

Jak postępuje profesjonalny klub względem zasłużonego piłkarza, którzy zbłądził? Diagnozuje problem i stara się go rozwiązać. W tym kontekście nie wnikam w powody spadku formy Jakuba Rzeźniczaka. Być może jakiś czas temu przestał pracować na treningach i "pociąg" odjechał. Być może zaszkodziły mu przygotowania do ślubu. Być może w pewnym momencie uznał, że już niczego nie musi. Być może za bardzo skupił się na - często nieprzemyślanej i przeciwskutecznej - autopromocji w mediach społecznościowych. Diagnoza przyczyn upadku solidnego przecież piłkarza nie jest moim zadaniem. Jako kibic widzę jedynie, że "Rzeźnik" to obecnie hobby-player, więc oczekuję wdrożenia postępowania naprawczego wobec człowieka, który jeszcze rok temu był twarzą kampanii promocyjnej KLUBU i który kilka miesięcy temu został wybrany PRZEZ KIBICÓW do "jedenastki stulecia".

Ku mojemu zdumieniu nie mam wrażenia, że klub zasłużonemu piłkarzowi pomaga. Przeciwnie zdaje się spychać go na "śmietnik", co w połączeniu z dziwnymi przygodami Ivicy Vrdoljaka każe zastanowić się, czy z kapitańską opaską w Legii nie jest związana jakaś klątwa. Wokół Ivicy Legia również wykreowała "krzywą" atmosferę, tymczasem każdy kolejny miesiąc przynosi informacje potwierdzające wersję Chorwata. Co powinien zrobić klub z zasłużonym piłkarzem przeżywającym kryzys formy? Na pewno nie powinien go wystawiać w pierwszym składzie, żeby potem przyznać się do błędu ściągając go z placu w przerwie meczu (trener). Na pewno nie powinien epatować emocjonalnymi wpisami o piłkarzach, którzy już w Legii nie zagrają (prezes), przesuwać ich do drugiej drużyny, a potem przywracać (trener), zabierać Rzeźniczaka na kolejny mecz, żeby tuż przed jego rozpoczęciem wysyłać go na trybuny (trener). Przecież to cyrk.

W rozmowie z wp.pl Bogusław Leśnodorski w jednej odpowiedzi przyznaje, że klub powinien pomóc Rzeźniczakowi, żeby ten odszedł na szczycie, a nie na dnie, ale chwilę później uprawia infantylne gawędziarstwo o piłkarzach, którzy po ślubie przeżywają zjazd formy. Całkiem możliwe, że jest akurat odwrotnie, ale to nie jest ważne. Ważne, że tym wywiadem prezes Legii nie tylko nie pomaga Rzeźniczakowi, ale dokłada "do pieca". Od poważnego człowieka na stanowisku oczekiwałbym dyplomacji i autocenzury, a nie taniego populizmu, oczekiwałbym rozwagi i namysłu, a nie chlapania językiem. Nie wszystko da się wytłumaczyć ekstrawertyczną, graniczącą z ADHD, osobowością pana prezesa. To między innymi z jego powodu od kilku dni równie dużo mówi się o awansie do Ligi Mistrzów, co o sprawie Rzeźniczaka. Tymczasem ta sprawa jest wręcz banalna – jeśli zawodnik jest słaby, to chowamy go na boisku treningowym, pomagamy się odbudować w meczach rezerw, poświęcamy czas. Jeśli problem jest krótkoterminowy, to jest nadzieja, że delikwent wróci, zanim zacznie się zima. Być może jednak Legia uważa, że problem jest głębszy, a że jest związana z "Rzeźnikiem" jeszcze dwuletnim kontraktem, to zaczyna grę na jego skrócenie. Przecież z jakiegoś powodu odstawia ten taniec z pióropuszami. Nawet jeśli taki właśnie jest racjonalny powód całego zamieszania, to przypominam, że obecny kontrakt został zawarty niemal dokładnie rok temu, a wtedy prezesem klubu był już Bogusław Leśnodorski.

Aktualizacja: Okoliczności decyzji trenera Besnika Hasiego nie są już owiane tajemnicą. Rzeźniczak wiedział, że nie usiądzie nawet na ławce rezerwowych, ale chciał być w Chorzowie i był - wywołując spekulacje i domysły. Zdezorientowane były nawet oficjalne media klubowe, które tuż przed meczem poinformowały na twitterze: "W ostatniej chwili jedna zmiana - na ławce rezerwowych Maciej Dąbrowski zamiast Jakuba Rzeźniczaka." Decyzja trenera nie była więc świństwem i błazenadą. Wszystko poza tym w powyższym tekście pozostaje bez zmian.



Źródło: własne
Marcin Żuk
Dnia: 2016-08-28 23:10:49
Komentarze użytkowników
2016-08-28 23:40:53; użytkownik: Patryk
A nie pomysleliscie ze może dla niego lepszą terapia jest zabranie go z drużyną? Bycie w centrum? Możliwość przebywania z trenerem itp? Wasz artykuł to dla mnie osobiście populizm.
 
2016-08-28 23:41:14; użytkownik: Banan
Bzdury
 
2016-08-29 00:13:15; użytkownik: olo
co za debil to pisał
 
2016-08-29 01:06:26; użytkownik: Si
To jest cud, że ten antygrajek tak zaistniał w Legii. Ewenement. Czas najwyższy go pożegnać.
 
2016-08-29 04:31:53; użytkownik: DISEH
Słów kilka, Chciałbym tylko przypomnieć ze do tej jedenastki stulecia wybrali go wlasnie mlodociani fani o ktorych tak zabiega na profilach portali spolecznosciowych, dlugoletni kibice pamietaja o wiele lepszych pilkarzy na jego pozycji, ba, wcale pamiecia siegac daleko nie trzeba. A jaka jest jego pozycja w ogole? to dopiero zagadka, jak dobrze pamietam to byl on juz bocznym obronca, srodkowym a nawet defensywnym pomocnikiem. W zadnej z tych rol, poza krotka zyciowka na SO kariery nie zrobil. Pragne takze przypomniec ze to pilkarz ktory tracil miejsce w skladzie u niemal kazdego trenera Legii jz jakim w tym klubie pracowal. W dodatku Kuba, ktory co chwila wrzuca jakies infantylne teksty na FB w stylu "poki walczysz jestes zwyciezca" albo "musimy sie wziac w garsc i przemyslec pare spraw" nie dosc ze przebija Łukasza Surme "pierwsze sliwki robaczywki" to jeszcze irytuje wrzucajac swoje foty z wakacji po babloach jak gdyby nigdy nic sie nie stalo. Jednym slowem Legenda Legii przez zasiedzenie, siedzi tu juz tyle i w dodatku trafil na dobry okres tego klubu, gdyby gral w jakimkolwiek innym polskim klubie przez ostatnie kilka lat to nikt w Legii nawet nie pomyslalby zeby go wykupic.
 
2016-08-29 08:52:11; użytkownik: polok
Piszecie bzdury. Rzeźnik nie jest kapitanem Legii. To nie jest dożywotni tytuł jak prezydent.
 
2016-08-29 23:08:47; użytkownik: Legia
Co za bzdury i kto to pisał.
 
2016-08-30 07:04:48; użytkownik: jaro-legia
Chyba autor artykułu trochę popłynął... Cóż to, Kuba jest dojrzewającą nastolatką, która z powodu krytyki jej najnowszej fryzury potnie się lub co najmniej ucieknie z domu? Przy babolach popełnianych przez Kubę posyłałem mu takie wiązanki z "mięsem", że najbliższym uszy puchły. Niestety, tak jest w emocjach i trochę tak zadziałał nasz Prezes, który, co chyba wszyscy widzą, jest także kibicem. Ale to nie znaczy, że Kuby nie cenię i nie szanuję jego dorobku. Pamiętam jego wyśmienite wręcz mecze, wiem, że potrafi zagrać naprawdę super i, co najważniejsze, że mu zależy, ze jest bardzo ambitny. Ale teraz zwyczajnie jest pod formą, a że było to powiedzmy, kosztowne dla drużyny, że jest osobą medialną, to i szum jest spory. Poza tym, jesteśmy facetami, więc działajmy i zachowujmy się jak faceci: bez tych szmerków, niedomówień, spuszczania wzroku i mrugania znacząco powiekami, co niejako proponuje autor. Zmilczeć kierownictwo tego nie mogło, bo kibic ślepy i głupi nie jest; myślę także, że i koledzy z boiska, którym babole Kuby zepsuły pracę i plan na mecz, także radośni i spokojni nie byli. Więc była ogólna eksplozja. Ale, powiadam, nie stało się nic niezwykłego. Nie wyobrażam sobie, żeby właściciel jakiejś firmy, dajmy na to jubilerskiej, był zupełnie spokojny i chłodno kalkulował swoje postępowanie, kiedy jego najstarszy i najbardziej doświadczony pracownik - jubiler zmiażdżył w imadle Różową Panterę (filmowy przykład) przeznaczoną do berła koronacyjnego na "imprezę", która odbędzie się za 2 dni. Kuba musi to wziąć na klatę, kibice i władzę nabrać dystansu i niech wszyscy wezmą się do roboty, bo i Kubę i sezon spokojnie można jeszcze uratować, z czego wszyscy z eLką w sercu będą szczęśliwi. A Autorowi doradzam mniej Danielle Steele i telenowel w TV;)
 
2016-08-30 14:58:51; użytkownik: asd
Durny tekst. Co do Rzezniczaka, za zaslugi to mozna chwalic zawodnika ktory mogl odejsc w lepsze miejsce ale tego nie zrobil. Rzezniczak po prostu byl na takim poziomie ze jakos sie te 10 lat uchowal. Rado pokazal ile znaczy dla niego Legia. Mi tam wszystko jedno, byle zeby dobrze grali ale nie ma co go wychwalac za zaslugi. Jedyne to za zachowanie poza boiskiem, odwiedzanie chorych fanow itd - to to co innego.
 

     2 + 3 =