W pięknej, słonecznej pogodzie odbyli poranny trening zawodnicy Legii. Organizatorzy obozu spisali się bardzo dobrze, bo murawa na stadionie w Jennersdorf jest równa. Warunki jak na razie sprzyjają więc piłkarzom z Łazienkowskiej.
Trenerzy podzielili zawodników na dwie grupy. Piłkarze, którzy mają za sobą dłuższe urlopy, na początku biegali wokół boiska. Reszta, pod czujnym okiem
Jacka Magiery, trenowała podania. - Dokładniej! - strofował graczy "Magic". Widać było, że na początku legionistom ciężko było się przyzwyczaić do ciężkiej pracy. - Idziecie jak na ścięcie - stwierdził
Jan Urban. - Ciekawe, czy będzie padać - zastanawiał się
Ariel Borysiuk.
Po kilkunastu minutach piłkarze przenieśli się na boisko główne, na którym trenowali taktykę. W trakcie zajęć kilka razy błysnął
Marcin Mięciel. Pozyskany z VfL Bochum napastnik oddał trzy strzały na bramkę i wszystkie z nich zakończyły się golem.
Podczas gierki treningowej szkoleniowiec miał bardzo wiele uwag do zawodników. - Wrzucaj od razu! Niepotrzebnie utrudniasz sobie grę - strofował
Kamila Majkowskiego. Z każdą kolejną akcją wicemistrzowie Polski radzili sobie coraz lepiej.
Na koniec atmosferę rozładował
Roger Guerreiro. Brazylijczyk z polskim paszportem z dumą pokazywał specjalistyczny zegarek, na którym wyświetla się tętno. - "Richard", robię Ci promocję! - uśmiechał się "Perejro".
Drugi trening sztab szkoleniowy zaplanował na godzinę 17.
W tym miejscu znajdziecie obszerną fotorelację z dzisiejszych rannych zajęć. Zdjęcia autorstwa
Macieja Mocha